RSS
czwartek, 03 marca 2011

Jan Ludwik Vives pochodził z Hiszpanii, a działał w całej Europie. Był najwybitniejszym pedagogiem doby humanizmu.

Urodził się w Walencji. Jako dziecko z rodziny szlacheckiej, wychowany przez matkę w dużej surowości i religijności, otrzymał typowo scholastyczne wychowanie. Studiował za granicą.(Paryż). Poznany po 1516 roku Erazm z Rotterdamu zainteresował go dziełami starożytnych klasyków.



 

Pierwszym dziełem przez niego napisanym był pamflet „Przeciwko pseudo dialektykom”. Jest to ostra krytyka scholastycznej uczoności. Traktat „O życiu duszy”, natomiast, rozważa główną kwestię nieśmiertelności duszy, opisuje pamięć, inteligencję prostą i złożoną, wolę, rozum praktyczny, życie duchowe i emocjonalne. Apoteozą człowieczeństwa jest „Bajka o człowieku” – prawi ona o tym, że człowiek jest istotą godną podziwu. Ludzką niedolą zajmuje się traktat „O wspieraniu ubogich”, w którym to Vives pisze o potrzebie stworzenia świeckiej instytucji zajmującej się biednymi. Traktat „O wychowaniu niewiasty chrześcijańskiej” jest szczególnie ważny dla kobiet, a to ze względu a poruszanie przez Vivesa problemu intelektualnego kształcenia dziewcząt. Autor wyraża w nim swój pogląd na temat powinności dziewcząt do nauki czytania i pisania po łacinie oraz w języku narodowym. Lekturami, według niego, powinny być książki o tematyce religijnej.

Według Vivesa posłannictwem kobiety jest życie rodzinne oraz troska o dom. Jako najważniejsze, uznaje on, cnoty czystości i wstydu. Uzupełnieniem wyżej opisanego traktatu jest rozprawa

„O powinnościach małżonka”. Tu Vives porównuje związek męża z żoną do związku Chrystusa z Kościołem – mąż powinien poświęcać się żonie, jak Chrystus poświęcił się Kościołowi.

W czasach, gdy Vives był wykładowcą na Uniwersytecie w Oxfordzie napisał „Elementarz mądrości”; „Plan nauki dziecięcej” oraz „Straż ducha”. Głosił również wiele referatów dotyczących wspierania ludzi ubogich oraz zagrożenia Europy przez Turków.

Dzięki napisaniu „De disciplinis” (brak dosłownego tłumaczenia „O naukach, umiejętnościach”…) został uznany za prekursora nowożytnych idei wychowawczych.

W pierwszej części dzieła krytykuje on średniowieczny model wychowania i edukacji dzieci. Zarzuca mu braki w wiedzy, których przyczyną było stanowisko uczonych uznających rzekome istnienie w świecie, powszechnych pojęć i ogólnie uznanych idei. Od zmysłów i wyobraźni do rozumu. Zadaniem uczonych jest odkrywanie, formułowanie zasad i wcielanie ich w życie. Vives zarzucał nauce średniowiecznej, że przestała poszukiwać prawdy i nie miała wartości moralnych. Nauczyciele sami nie posiadali tych cech, których mieli uczyć młodzież.


Vivesa nie ma z nami już prawie 500 lat. Niektórzy nauczyciele nadal nie posiadają cech, których powinni nauczać dzieci, edukacja dziewcząt niby taka sama, jak chłopców a prowadzi do nierównego podziału ról w społeczeństwie. Czy coś się w takim razie zmieniło w głębinach naszej mentalności przez ostatnie 500 lat?

(Pomijam rozwój technologiczny - chociaż w sumie on również przedstawia rozłam. Gry dla chłopców są nadal kategoryzowane pod względem cech "typowo" męskich, a zabawy dla dziewczynek maja być delikatne i przyjazne.)